„Zbuntowane anioły” już w księgarniach
napisał(a) admin dnia 25 mar - 2010, w kategorii Aktualności
W księgarniach możecie już kupić drugą część cyklu Magiczny Krąg. Tym razem Gemma, Felicity i Ann spędzają święta w Londynie, a także spotykają znów utraconą przyjaciółkę. Jak to możliwe? Przekonajcie się sami, czytając „Zbuntowane anioły”.
W zakładce Fragmenty można też znaleźć prolog i trzy pierwsze rozdziały książki.
Przy okazji mamy dla Was małą ankietę.
Głosujcie i komentujcie!
133 komentarzy:

Marzec 26th, 2010 on 13:19
Wreszcie Administrator dodał coś nowego.
Marzec 26th, 2010 on 15:13
Mnie się odsobiści bardziej podobała okładka pierwszej części, nie pokazali tam twarzy bohaterki co dodało tajemniczości oraz upięcie włosow było bardzo gustowne i kojarzyło mi się z pannami z XIX wieku! Fragmenty sa super, już sobie wyobrażam jak Kartik będzie próbował rozkochać w sobie Gemme:P Ehh…trzeba czym prędzej zakupić powieść:)
Marzec 26th, 2010 on 15:53
No koniecznie muszę kupić:)
Marzec 26th, 2010 on 17:07
Napewno kupię!! a trzecia jestem
Marzec 26th, 2010 on 17:09
Jak fajnie być jedną z pierwszych którzy dodali komentarz… już drugi raz na tej stronie tak mi się udało!! ; )
Marzec 26th, 2010 on 21:52
Mnie podobają sie obie okładki. Te rozdziały są świetne. Teraz mam dylemat, kupić „Wybraną” w maju czy teraz „Zbuntowane Anioły”? Ehh…
Marzec 26th, 2010 on 23:20
jak na moje te okładki za bardzo to klimatu nie mają , ale ok . Ogólnie to okładki wszystkich 3 części mi się podobają , bo są podobne .
Marzec 27th, 2010 on 12:10
Moim zdaniem obie okładki są bardzo ładne ale najładniejsza jest 3 części ( The Sweet Far Thing )
Marzec 27th, 2010 on 14:13
Mi osobiście podobają się obie okładki,ale jak mam wybrać ładniejszą to… Mroczny Sekret bardziej mi się podoba
Marzec 27th, 2010 on 18:03
Mnie osobiście bardziej spodobała się okładka „Zbuntowane anioły”. Biała sukienka podkreśla mimo wszystko kobiecą delikatność, twarz tak jak poprzednio nie jest zwrócona bezpośrednio do odbiorcy. W okół przyjemne dla oka kolory.
I jeszcze jest coś takiego w tych okładkach jakby „staropolskiego” – nie wiem czy to odpowiednie słowo. Jest tam taki zamknięty spokój .
Marzec 27th, 2010 on 20:32
Ja już przeczytałam tę książkę:) i bardzo mi się podobała. Tak przy okazji znacie może jakieś książki o podobnej tematyce?? Z góry dzięki;p
Marzec 28th, 2010 on 14:04
Mi się podoba bardziej okładka z pierwszej części.
Marzec 28th, 2010 on 15:56
Książki o podobnej tematyce? Jest ich mnóstwo. Poszukaj w google. Na pewno znajdziesz =]
Marzec 28th, 2010 on 17:03
Mi się bardziej podoba ta okładka.Zresztą bardzo lubię kolor niebieski.
Marzec 29th, 2010 on 10:32
Oczywiście okładka pierwszej części jest lepsza, bardziej tajemnicza. Ciekawa jestem drugiej części, gdyż lubię te czasy…
Marzec 29th, 2010 on 13:34
Dzisiaj idę poszukać w księgarnich!!!! Trzymajcie kciuki, żebym znalazła!!!! pozdrawiam chosen xdee
Marzec 29th, 2010 on 16:35
Mi bardziej podoba się druga część, zarówno pod względem szaty graficznej ale przede wszystkim treści
Właśnie skończyłam ją czytać. Przy ostatnich rozdziałach moje serce biło równie szybko jak serce głównej bohaterki tej książki. Naprawdę warte przeczytanie.
Marzec 29th, 2010 on 20:14
Zbuntowane Anioły okładka lepsza
Patrycja 0312 niebieski jest bomba
Marzec 30th, 2010 on 14:15
Ja sama nie wiem, obie są ładne… Ale chyba jednak ta „Zbuntowane Anioły”, ze względu na kolor niebieski, bo go uwielbiam… no i sukienka jest ładniejsza jak dla mnie i w ogóle.
Chociaż najlepiej mi się ocenia znając treść, a drugiej części jeszcze nie zaczęłam czytać.
Marzec 30th, 2010 on 14:22
„Nie oceniaj książki po okładce” – cóż, ja swoje zdanie wyraziłam juz gdzieś tam powyżej.
Marzec 30th, 2010 on 16:24
ja już zamówiłam, na pewno będzie ekstra, a co do okładki to chyba bardziej podobała mi się ta w Mrocznym sekrecie
Marzec 31st, 2010 on 18:41
Mi bardziej podoba się okładka pierwszej części, bo wprost uwielbiam gorsety
Dziś zakupiłam Zbuntowane Anioły, wieczorem poczytam przy herbacie ^^
Kwiecień 1st, 2010 on 16:40
Mnie się podobała bardziej ta pierwsza okładka
) Chociaż trzecia jest taka zielonutka
) Śliczne i Okładki i treść ;D
Kwiecień 1st, 2010 on 21:08
wiecie co, czytam to i mnie to wkurza, bo jak na razie jestem tak w 1/4 książki i nie ma prawie wątku o Gemmie i Katriku, jak tak dalej pójdzie to 3 części nie kupie ;(
Kwiecień 2nd, 2010 on 12:24
Zazdroszcze wam
U mnie brak funduszy na zakup książki, do tego w żadnej księgarni jej nie ma… Ehhh
Co do okładki, to pierwsza najlepiej oddaje klimat epoki
Halka, plus pieknie wiązany gorset… Idealnie…
Kwiecień 2nd, 2010 on 13:04
Niebieski górą………………………………
Kwiecień 2nd, 2010 on 16:46
Jeśli mowa o podobnej tematyce to z okładką książki kojarzą mi się ‘Wichrowe wzgórza’ ; d
Stara książka;)
Kwiecień 3rd, 2010 on 19:03
Ta książka jest FENOMENALNA. Czytałam ja z zapartym tchem od deski do deski. To budowanie akcji, która wciąż przyśpiesza i ponagla czytelnika do coraz szybszego przewijania stron, to wieczne oczekiwanie na Kartika, ta denerwująca naiwność bohaterki i ta nieprzewidywalność fabuły jest czymś, czego zawsze szukałam w tego typu książkach. Nie mogę wyjść z podziwu dla autorki, obie książki są nieporównywalnie świetne, a ja z niecierpliwością czekam na trzecią część i … może coś nowego?
Okładki obie mi się bardzo podobały, niebieska bardziej do mnie przemawia, a klimat tamtych czasów jednak lepiej oddaje czerwona.
Pozdrawiam fanów.
Kwiecień 4th, 2010 on 19:12
yhhy .
Kwiecień 4th, 2010 on 21:31
Ja już jestem prawie w połowie. Ah… wielbię tą książkę .
Kwiecień 5th, 2010 on 16:27
Jutro gnam do księgarni po drugą część. Tymczasem – okładka pierwszego tomu podoba mi się o wiele bardziej. Dziewczyna jest odwrócona plecami, nie widać jej tak całkowicie, do tego kolorystyka, która dodaje tajemniczości. Plus ten gorset. Z jednej strony – angielskie panny, które noszą gorset nie tylko fizycznie, ale i mentalnie, bo przecież cały czas im się mówi, co muszą robić, czego im nie wolno itd. Z drugiej gorset to jest coś, czego nie widać na salonach, to się kryje pod suknią, a więc czytelnicy dowiedzą się czegoś więcej niż tylko picia herbaty z eleganckich filiżanek.
Okładka numer dwa… też niby klimat bieliźniany, ale jest jaśniejsza, a w końcu to noc kojarzona jest z tajemnicą. Tak więc wolę jedynkę.
Kwiecień 6th, 2010 on 12:14
e. 2 góra. ;0
Kwiecień 6th, 2010 on 12:42
Mi też 1 okładka bardziej się podoba.
Kwiecień 6th, 2010 on 16:16
Mi się podoba bardaziej druga. Kocham ksiazki z tej serii. Koniecznie musze kupic 2 cz.
Kwiecień 6th, 2010 on 18:02
‘zbuntowany aniol’ dziewczyna na nim wyglada tajemniczo i zarazem zmyslowo.
Ale mi i tak najbardziej podoba sie okladka ‘ever’ obie maja cos wspolnego sa niebieskie x)
Kwiecień 7th, 2010 on 19:05
Jeżeli ktoś kocha styl wiktoriański to ta książka dla niego. Dla mnie super
Kwiecień 7th, 2010 on 20:22
Ja jednak wolę pierwszą okładkę. Kocham konstrukcję gorsetu, ale pamiętajcie, że ładny i aksamitny obrazeczek nie ma nic wspólnego z treścią. Ja mam jednak ten niezdrowy nawyk oceniania po okładce, bo wierzę, że jeśli wydawca ma pojęcie o poziomie książki, wtedy dąży do tego, aby ją z klasą sprzedać. Nie mam pojęcia o bebechach Błękitnokrwistych i Akademii Wampirów, ale pierwszy tytuł nie zachęca za cholerę. Za duża czcionka, a ja lubię poczytać długaśną lekturę, chociaż ta usiłuje się wybronić swirlsami i kwiatkami. Zbędne ozdobniki, rozpraszające uwagę i jeszcze bardziej nakładające nieznośne wrażenie o namacalności treści merytorycznej. Ciężko to wyjaśnić, ale mam na myśli, że im bardziej książka pstrokata, tym mocniej odsuwa się czytelnika od tekstu, a ja lubię poczuć zimnego, czarnego Times’a lub zgrabną Book Antiqua’ę i zatonąć w słowach, przetworzyć je na tok myśli i muzykę narracji. Dobry Boże, po prostu chcę w książce zanurzyć się po uszy, a nie p o d z i w i a ć z irytującym zgrzytaniem zębów, jak ktoś posiłkował się potoshopowymi brushami i pacnął trzy-cztery zawijasy. To tyle mili państwo, wracam do biologii
Ach, i pozdrowienia Marti, minęło sporo czasu od ostatniej wymiany monologów xD
Kwiecień 7th, 2010 on 20:22
Kasiu, chyba raczej okres. Styl wiktoriański to jedynie w meblach i ciuszkach
Kwiecień 8th, 2010 on 22:50
Tsuki, popieram. Lubię długie książki, które nie skończą mi się, zanim się na dobre zaczną. MS jest… średnio długa, ale już ZA całkiem, całkiem. I nie ma tych wszystkich pięciu kwiatków na stronę, byle się człowiekowi wydawało, że jest dłuższa historia.
Choć i tutaj jest jakiś… ja wiem? Listek? Ale to tylko do „oddziałki”. Mnie tam się podoba. Książka się przez to aż tak nie wydłuża, więc w sumie nie czuję się oszukana.
Tylko bym jeszcze chciała, by wydawnictwa bardziej interesowały się redaktorką, bo co i rusz literówki zostawiają albo zjadają polskie ogonki.
Kwiecień 9th, 2010 on 07:14
To nie wina wydawnictwa, tekst jest oddawany do korektora i to on raczej odpowiada za jego dalszy wygląd. Wiesz, ja ci szczerze powiem, że przeanalizowanie chociażby 10 stron dwunastką Times’a jest szalenie męczące i rozprasza uwagę w sprawie twojego zadania, ponieważ raz, że tekst zaczyna pobudzać wyobraźnię i na tym się skupiasz, a dwa, że wzrok przed komputerem się męczy i nie jest już na tyle sprawny, by wypatrzeć każdy pominięty błąd. Ale niektóre teksty sprawiają wrażenie, jakby w ogóle nie przechodziły przez korekcję, tylko, że są na żywca pisane przez tłumacza. Zauważ, że to również koszt i czas, aby sprawdzać tekst kilka razy. Z innej perspektywy, czasem dobrze jest, jak przewinie się 1-2 literówki, bo wtedy książka przypomina nam o tym, że jest tworzona przez zespół ludzi, a nie zimny automat
„Dracula” Stokera jest bardzo pięknym przykładem porządnie dopracowanej książki, ach *q*
Kwiecień 9th, 2010 on 19:42
Jeśli chodzi o okładkę to chyba druga. I z treści również
Ach, trzecia dopiero na jesieni, nie wytrzymam normalnie. Weszłam na angielską Wikipedię i przeczytałam skrócony opis, czego sobie nie daruję, bo to okropne zdradzić przed sobą wszystkie tajemnice w książce :p Gemma i Kartik… Ach
Kwiecień 9th, 2010 on 23:35
Musze przeczytac ta ksiazke !!!! Pierwsza czesc bardzo mi sie pdobala. Moja ulubiona postac to felicity
Kwiecień 10th, 2010 on 16:38
y m ,
Kwiecień 10th, 2010 on 19:51
Okładki są śliczne
Właśnie zaczęłam czytać drugą część i zapowiada się ciekawie. Świetne imiona są w tej serii, takie nietypowe
Kwiecień 10th, 2010 on 19:53
A wlaśnie trzecia część będzie się nazywać „Studnia wieczności”? Bo poprostu nie wytrzymam, ale naszczęście niedługo będzie „Wybrana” i „Błękitna Godzina” uffff…
Kwiecień 10th, 2010 on 20:50
Mi bardzij podoba się okładka drugiej części, bo dziewczyna na niej jest bardzo ładna. W pierwszej części ma zbyt ostre rysy
Kwiecień 11th, 2010 on 14:02
; >
Kwiecień 11th, 2010 on 15:09
kiedy będzie konkurs na tą książkę?
Kwiecień 11th, 2010 on 19:25
Mi się podoba bardziej okładka drugiej, ale to trzecia jest po prostu BOSKA! Wejdźcie na angielską wikipedię. Jest o wiele bardziej kusząca od drugiej i taka subtelna… Ta dziewczyna musi być piękna
Kwiecień 12th, 2010 on 15:39
No nareszcie można kupić
Zdecydowanie lepsza wg mnie jest okładka Mrocznego sekretu…
Kwiecień 13th, 2010 on 09:53
Tsuki, ja rozumiem, że to koszt, ale moim skromnym zdaniem lepiej w ogóle nie wydawać książki (i nie ponosić związanych z tym kosztów) niż wydać ją byle jak. A redaktor powinien podejść do tego profesjonalnie, nawet jeśli książka go straszliwie wciąga, to jednak jego praca polega na sprawdzeniu, by literówek nie było i nie brakło przecinków. Takie mam do tego podejście, niestety. To jak kupić program do komputera i z czułością mówić, że tworzył go sztab ludzi, a nieważne, że program nie działa.
Sama nieco poprawiam opowiadania, więc poniekąd wiem, jaka to robota, ale nawet jak mi się kompletnie tekst nie podoba (czy też jak mnie wciąga), to i tak potrafię się na to wyłączyć i go poprawiam i robię to najlepiej jak potrafię. Tymczasem w książkach coraz częściej i coraz więcej jest „kwiatków”. Nie mówię tylko o Wydawnictwie Dolnośląskim, żeby nie było!
To nie jest tak, że czytam i tylko szukam, do czego by się tu przyczepić. Ja po prostu się na to wszystko nadziewam i mi to przeszkadza. Lubię, gdy redaktor dba o to, by tekst był jak najlepszy.
Gosiu, zerknęłam na angielską wikipedię – faktycznie, trzecia okładka jest prześliczna. I znowu trochę tajemnicza.
Kwiecień 13th, 2010 on 13:27
No właśnie też bym chciała by był konkurs na tę książkę. Ale Marti już był na 1 część (z tego copamiętam)a więc czekajmy na część II.Mam nadzieję, że będzie konkurs:p
ZAwsze to cos, lepiej 2 część niż żadną albokupić sobie 1 część
Kwiecień 13th, 2010 on 21:36
Stulatko, przyznam ci rację, aczkolwiek zdania i tak będą w jakimś minimalnym stopniu podzielone ^^ Jestem człowiekiem bardziej uwrażliwionym na estetykę, niż przedsiębiorczość i spoglądam na tekst z perspektywy zamarzonego czytelnika. Jednak jak z twojej, muszę przyznać, że dorosłe podejście nie zaszkodzi, a i nawet coś załagodzi, kiedy pojawiają się te niewielkie, choć widoczne zgrzyty.
Kwiecień 18th, 2010 on 16:00
o tak .
Kwiecień 18th, 2010 on 18:16
Z bólem muszę przyznać,że jeszcze nie czytałam tej serii^^ Ale może w przyszły weekend zacznę:) Chyba,że szybciej pojawi się konkurs i będę miałA okazję ją wygrać:) Pewnie nie jedna na niego czekam
Kwiecień 18th, 2010 on 19:37
Ja też nie czytałam, ale bardzo chciałabym przeczytać
A z tym konkursem to dobry pomysł
Kwiecień 18th, 2010 on 20:00
Byle pytania nie były z treści
Kwiecień 19th, 2010 on 10:06
Skończyłam drugi tom. Ktoś powyżej pisał, że ta seria jest lepsza od „Zmierzchu” – zgadzam się. „Zmierzch” był dla mnie nudny. Za to drugi tom serii Libby Bray jest lepszy od pierwszego. Tajemnica i zagadka do rozwiązania, tropy, magia, a do tego wiktoriański Londyn. A tajemnica nie polega na tym, by odkryć, kim jest wybranek – wampirem, wilkołakiem, strzygą, ghulem, duchem, nieśmiertelnym itd. Mniam, mniam. Trochę Elizabeth Gaskell, trochę Joanne K. Rowling i z kociołka wychodzi seria o Gemmie Doyle.
Nie mogę się doczekać trzeciego tomu. Już wiadomo, na kiedy zostanie przygotowany…?
Kwiecień 19th, 2010 on 13:22
ja juz kupilam, nie wytrzymawalam w empiku jak patrzalam na boską okładkę. ale nie mam czasu czytac! musze skonczyc ksiazki pozyczone od pryzjaciolek (2) i wtedy bede czytac Zbuntowane Anioły.
Kwiecień 19th, 2010 on 14:26
Okładki rzeczywiście są bardzo fajne. Wiem,że nie ocenia się książki po okładce ,ale jednak zawsze to przyciąga moją uwagę;)
Kwiecień 19th, 2010 on 15:00
zgodzę się ^^
Kwiecień 19th, 2010 on 15:29
o, i grzbiety ! XD i chwitliwe tytuły !
no sorry, taka prawda ^^
Kwiecień 19th, 2010 on 15:33
Taaak xD Nie moja wina,że jestem wzrokowcem^^ Z tego co widzę na szczęście nie jestem jedyna
Kwiecień 19th, 2010 on 15:35
Jej, ja bym chciała ją mieć przynajmniej w domu. Za czytanie mogłabym się wziąć później:P
Kwiecień 19th, 2010 on 15:41
o tak, Zbuntowane Anioły cudownie wygląda(ją) na półce
hej, słuchajcie czytałyście książki Anne Rice?
Kwiecień 19th, 2010 on 15:48
chyba niee. a co?
Kwiecień 19th, 2010 on 15:48
Ja tam nie czytałam…i w najbliższym czasie nie planuję;) Może na wakacjach,ale nie sądzę…
Kwiecień 19th, 2010 on 16:06
też nie maiłam okazji ich przeczytać..
Kwiecień 19th, 2010 on 17:37
och nie! dziewczęta! niedawno koleżanka mi dała Godzinę Czarownic i się zakochałam. Wcześniej czytałam 4 tomy Kronik Wampirzych i p. A. Rice można koronować na królową
zasiada na tronie razem z Kingiem. 
polecam jej twórczość.
Kwiecień 20th, 2010 on 14:03
yhymm,
Kwiecień 20th, 2010 on 14:38
W wiki przeczytałam, że jest autorką literuatury grozy. Co do S.Kinga to mam jedną jego książkę w domu, ostatnio wypożyczyłam.
Kwiecień 20th, 2010 on 16:55
jaką?
Kwiecień 20th, 2010 on 20:52
„Ręka mistrza”.
Kwiecień 21st, 2010 on 21:03
wlasnie to skonczylam.!!!!!
genialne. cyztaj i sie nei zrazaj na poczatku. dotrwaj do konca.
Kwiecień 22nd, 2010 on 16:07
Zmienili kolory na stronie
Kwiecień 22nd, 2010 on 16:59
Ok, przeczytam:P Na razie czytam inną książkę, ale później wezmę się za tamtą..
Noo zmienili kolory.;dd
Kwiecień 22nd, 2010 on 19:45
i bardzo fajnie wglądają.
ja od tej ksiazki zaczelam przygode z Kingiem ;d
Kwiecień 23rd, 2010 on 13:44
aaa. dziwnie z TYM tak teraz. nie wiem czy lepiej..
Kwiecień 23rd, 2010 on 14:25
Mnie sie podoba. Przedtem było strasznie sztywno.
Kwiecień 23rd, 2010 on 16:23
kurtyna rocks
Kwiecień 23rd, 2010 on 21:30
Fajnie jest tak;)
Kwiecień 24th, 2010 on 17:02
Co do okładki to bardziej mi się podoba 2. A ogólnie to także bardziej spodobała mi się druga część
Kwiecień 24th, 2010 on 19:01
no Oll zależy . ;]
Kwiecień 25th, 2010 on 19:45
hmm, a wie ktoś może kiedy na oko zostanie wydana 3 część?
Kwiecień 26th, 2010 on 13:21
tą książkę jakos tak najmozolniej wydaja. naznaczona czesciej.
Kwiecień 26th, 2010 on 15:51
Możliwe. Ale ta okładka jest super.
Kwiecień 26th, 2010 on 22:34
Domynyka, ja czytałam książki Anne Rice. „Godzina czarownic” całkiem niezła, ale wolę „Kroniki wampirów”. A co?
Kwiecień 27th, 2010 on 10:58
o. ;p ]
Kwiecień 27th, 2010 on 15:25
bo Rice wymiata.
ja czytam wlasnie Godzinę Czarownic Tom 2.
Kwiecień 28th, 2010 on 00:22
Jeśli chodzi o wampiry, to w tej chwili czytam Chelsea Quinn Yarbro. Książki tej klasy, co „Kroniki wampirów”, acz Yarbro imho lepiej pisze, ma lżejszy styl.
Domynyko, kiedy już nasycisz się Rice (tylko nie czytaj trylogii śpiącej królewny, bo uśniesz), spróbuj z Yarbro. Naprawdę świetna lektura.
Kwiecień 28th, 2010 on 11:18
chętnie poczytam:) i ku Twej przestrodze nie zacznę Śpiącej Królewny.
prawdą jest, że Rice pisze dość mozolnie, ale kurcze w Kronikach są tak barwne postacie (LESTAT <3) i dynamiczne wydarzenia, że ten nudnawy styl jakby.. zanika, o!
Kwiecień 28th, 2010 on 20:57
Kroniki wampirów, słyszałam o tym wiele razy. Jej, teraz taka moda na te wampiry,
Kwiecień 28th, 2010 on 20:57
Kroniki wampirów, słyszałam o tym wiele razy. Jej, teraz taka moda na te wampiry
Kwiecień 28th, 2010 on 21:26
Obecnie trwa moda na nastoletnie wampiry, wampirze szkoły i ogólnie na pluszowe misie, które udają drapieżników. Rice i Yarbro były na długo przed tym całym bałaganem. I stworzyły zapadające w pamięć postacie (Saint-Germain czy Armand). Tylko że te autorki piszą dla dorosłych, a dla dorosłych pisze się inaczej i czasem o czymś zupełnie innym.
Kwiecień 29th, 2010 on 10:11
no. ale to nadal nie przereklamowane . . .
Kwiecień 29th, 2010 on 14:05
Rice to klasyk wampirzy. Lestat, Armand, Louis. Boże. <3
szczerze mówiąc to aktualnie nie jarają mnie te wampiry ktore nie pija krwi i ktore sa dobre. wampiry to wampiry. krwiopijcy, drapiezniki, okrutne, brutalne.
Kwiecień 29th, 2010 on 15:39
No właśnie, coś w stylu Drakuli. A nie Edward, który jest taki dobry.
Kwiecień 29th, 2010 on 16:59
co do Drakuli to polecam ‘Historyk’
Boże, jakie ja mialam po tym koszmary..
Kwiecień 29th, 2010 on 20:14
Do „Historyka” słuchałam muzyki z „Draculi” (W. Kilar).
Świetna książka, bardzo bogata, sporo historii, dobry język. Mniam, mniam.
Kwiecień 30th, 2010 on 12:41
dokładnie. mniam, mniam.palce lizać.
raz jak czytałam tak o 2 w nocy nagle zgasło światło i 3 bloki (razem z moim) nie miały światła. byłam przerażona śmiertelnie. potem moja mama się obudziła i pzyszła do mnie z latarką i zaczęłam wrzeszczeć. to było straszne.
Kwiecień 30th, 2010 on 14:41
o .
ach te przeżycia ; D hah
Kwiecień 30th, 2010 on 15:13
Ha, ha, to jest dobre:P Ogólnie lubię straszne historie, ale mi się później śnią nieciekawe rzeczy w nocy.
Kwiecień 30th, 2010 on 21:50
u mnie to samo xd albo ze strachu spać nie mogę xd
auććć, ugryzłam się w jezooor.
Kwiecień 30th, 2010 on 21:59
ja na szczęście takich problemów nie mam xd
Kwiecień 30th, 2010 on 23:03
Delikutaśne jesteście.
Ja tam się wczuwam w nastroje książki, ale żeby zaraz horrory po nocach to nieee…
Maj 1st, 2010 on 09:37
Ja mam, ale czytać horrory lubię owszem.
Maj 1st, 2010 on 11:43
mam wybujala wyobraznie xd
Maj 1st, 2010 on 13:56
Przydałby się tu jakiś konkurs. Co nie?
Maj 1st, 2010 on 16:32
Nom, będzie niedługo pewnie.
Maj 1st, 2010 on 20:17
Zapewne przy okazji trzeciego tomu. Chodź trudno przewidzieć.
Maj 2nd, 2010 on 13:21
czy ktos moze wie kiedy bedzie premeiera 3 czesci?
Maj 2nd, 2010 on 19:27
Tego nie wiedzą nawet najstarsi Indianie, niestety. Ale też mnie to okrutnie ciekawi.
Maj 5th, 2010 on 13:48
Super jest ta książka:))
Maj 5th, 2010 on 18:36
Jestem już dawno po lekturze Mrocznego Sekretu i Zbuntowanych Aniołów…Więc wie ktoś kiedy premiera 3 części-Studni wieczności?
Maj 5th, 2010 on 18:39
niestety nie .
są 3 części taak?
Maj 5th, 2010 on 19:08
tak
Maj 7th, 2010 on 20:30
Jeśli mam oceniać to według mnie druga część była o wiele lepsza! Po prostu oderwać się nie mogłam od czytania! Nie to żeby pierwsza nie była dobra, ale jakoś druga bardziej mnie wciągnęła.
Maj 7th, 2010 on 22:10
Night, uważam tak samo. Pierwsza była przyjemna w lekturze (nawet bardzo), ale druga… intryga była bardziej rozbudowana. No i, kurczę, czułam, że panna Moore to jakaś podejrzana była. Aczkolwiek, że okaże się samą Kirke, to mnie ciut zaskoczyło.
Maj 7th, 2010 on 22:12
Night, uważam tak samo. Pierwsza była przyjemna w lekturze (nawet bardzo), ale druga… intryga była bardziej rozbudowana. No i, kurczę, czułam, że panna Moore to jakaś podejrzana była!
Maj 7th, 2010 on 22:18
YYy… No dobra, nie wiem, czemu mi się dwa razy wysłało, a za drugim ucięło jedno zdanie. WTH?
Maj 10th, 2010 on 15:03
Ja z tej serii niestety nie czytałam książek.
Maj 10th, 2010 on 20:29
mroczny sekret
:)
Maj 15th, 2010 on 17:06
pfi . ;>
Maj 19th, 2010 on 09:53
Może administrator poinformuje nas kiedy będzie premiera trzeciej części
Maj 22nd, 2010 on 18:16
Raczej na pewno
Maj 22nd, 2010 on 19:06
Administrator? Głęboko wątpię. Administrator strony odpowie, jeśli zrobi się burda albo ktoś użyje niecenzuralnego słowa. Natomiast chciałabym, by ktoś z wydawnictwa dał jakiś cynk, bo my tu czekamy i czekamy…
Maj 23rd, 2010 on 20:05
Oni tutaj o wszystkim informują. Więc, w czym probolem.
Maj 23rd, 2010 on 22:41
Chodzi mi o to, że nie sądzę, by admin sam z siebie to wiedział. Jak się dowie, pewnie będzie news.
Tylko się wyklawiaturzyć nie mogłam.
Maj 24th, 2010 on 16:08
Też tak myślę… admin sam nie wie kiedy będzie premiera trzeciej części. Gdyby wiedział to już by tu zamieścił tego newsa.
Co do książek: pierwsza cześć nawet fajna…ale nie jakoś specjalnie rewelacyjna. W tym momencie jestem w trakcie czytania drugiej części…ale na razie nic nie mogę o niej powiedzieć…jedynie to, że jakoś mnie nie wciąga…
Maj 27th, 2010 on 17:52
Mi się podobały obie części
Chociaż nie powiem, że pierwsza bardziej mnie wciągneła i jeszcze ta końcówka!!!!! Normalnie aż się popłakałam jak….. z resztą sami wiecie
Druga też super, w końcu Gemma nabrała pewności siebie;) Jeszcze ten wątek nowej miłości i zazdrości, dzieje sie o dzieje…..
Czekam na trzecią część przygód Gemmy i jej przyjaciółek !!!!!!!!!!!!!!!!!
Mam nadzieję, że jak najszybciej pojawi się w Polsce !!!!!!
Maj 28th, 2010 on 23:35
Jeżeli chodzi o okładkę- zdecydowanie pierwszej części. Postać jest ukazana w tajemniczy i kuszący sposób. A ta czerwień- cudo
Jesli chodzi o treść- zdecydowanie dwójka. Książka bardziej oddaje nastrój wiktoriańskiej Angli, występuje tu motyw zagadki, który wprost ubóstwiam w ksiązkach, a jeszcze te fragmenty z Simonem i Katrikiem
3 część ma być chyba we wrzesniu tego roku. Ciekawa jestem co tam Bray wymysliła ;>
Maj 29th, 2010 on 21:56
Wrzesień? Toś mnie załamała… Miałam nadzieję, że będzie jakoś na lato, a tu lipa…
Maj 30th, 2010 on 18:22
yhy . ; /